Księga Gości


Imię, nazwisko:   Email: (opcjonalnie)


 Wszelkie komentarze i sugestie są mile widziane. Twój adres nie będzie opublikowany.


Mirek Paliszewski, dnia 14.10.2007:

Panie Tomaszu! Wspaniała strona. Wysyłam dane do uzupełnienia -Maria Bobrzyńska c.Michała 1895-1946 x Józef h.Ślepowron Milewski 1892-1940 i Ich Potomstwo. Pozdrawiam, Mirek.


Patrycja K., dnia 28.08.2007:

Niesamowicie czyta się o losach własnej rodziny... właśnie się dowiedziałam że mój prapradziadek Pawluczuk po wyjeździe do ameryki założył tam rodzinę... a ja nic więcej o nim nie słyszalam oprócz tego że wyjechał... moja prababcia wspomniana Nadzieja Grygoruk... do tej pory nie może ojcu wybaczyć że wyjechał i nic nie chce o nim mówić, więc od niej raczej się za dużo nie dowiem o historii rodziny.. tym bardziej że i wiekowa już jest kobicina 95 lat.. jej mama miała jeszcze więcej... a że jestem kobietą w linii prostej z córki na córkę.. to może i ja odziedziczę długowieczność... :) ... dziekuję bardzo autorowi za informacje o mojej rodzinie.. czytałam to ze łzami w oczach.. pozdrawiam..


Romana Paszkowska, dnia 04.08.2007:

Witam, na tę ciekawą stronę trafiłam przypadkowo. Moje nazwisko panieńskie brzmi Latos, jestem jedyną córką Janusza Latosa, jedynego syna Józefa Latosa. Ojcem mojego dziadka Józefa był Ludwik Latos z Toporowic. Wiem, że dziadek miał liczne rodzeństwo, ale pamiętam tylko brata Ludwika, siostry Helenę i Marię. Dziadek był bardzo podobny do Antoniego Latosa z Dąbrowy Górniczej, szczególnie z oczu - bardzo jasnych, o charakterystycznym, przenikliwym spojrzeniu. Dziadek także był bohaterem - w czasie wojny razem z Babcią ratowali Żydów, za co dostali Order Sprawiedliwych wśród Narodów Świata. W naszej rodzinie również istniało przekonanie, że Latosowie pochodzą z Węgier i że pierwotne brzmienie nazwiska - to Latosz. Pozdrawiam serdecznie; być może jesteśmy daleką rodziną? :)


Jacek Burzyński, dnia 03.05.2007:

Witam, sporo informacji nt. Michała Bobrzyńskiego zawierają prace prof. M.Łazugi (UAM). Z mojej strony mogę dodać, że Michał Bobrzyński był uczniem mojego pradziadka, prof. Piotra Burzyńskiego (UJ). Pozdrawiam.


Iwona Wiewiórowska, dnia 24.02.2007:

Z wyjątkowym zainteresowaniem przejrzałam Pana stronę. Niestety nic nie wiem o rodzinie dziadka. Mój dziadek Michał Wiewiórowski zmarł w wieku 33 lat w 1935 w Częstochowie. Ponieważ babcia (Józefa z domu Borek) opowiadała mi niewiele o rodzinie to tylko kojarzę wieś Lipicze, zawód pradziadka gajowy (nie wiem czy od strony dziadka czy babci). Niestety nie wiem które z nich, czy to babcia czy dziadek pochodził wschodniej Polski. Pozdrawiam serdecznie. Może moja część rodziny to "brakujące ogniwo"?


Anna Wiewiórowska, dnia 28.12.2006:

Witam, nazywam się Anna Wiewiórowska (po mężu Rochowczyk). Opisaną tu historię rodziny Wiewiórowskich pokazałam właśnie mojemu Ojcu Stefanowi Wiewiórowskiemu. Okazało się, że pewne szczegóły i nazwiska są mu znane (pamięta m.in. psa imieniem Stalin :)). Ojciec urodził się w 1935r w majątku Kobylin-Borzymy (jego ojciec nazywał się Jan Wiewiórowski, matka Janina Sznajder). Rodzeństwo brat Mirosław oraz nieżyjąca już siostra Hanna. W czasie wojny przebywał u rodziny w majątku Grabówek k/Kolna (Karwowscy). Proszę o kontakt mailowy, być może uda nam się zapisać kolejną białą kartę w historii rodziny. Dziękuję i pozdrawiam.


Maria, dnia 14.11.2006:

Pańska praca włożona w odtworzenie Pańskiego rodu wywarła na mnie ogromne wrażenie. Sama jestem w trakcie poszukiwań moich krewnych, czeka mnie jeszcze dużo pracy. Ze zgromadzonych dokumentów dotarłam do 1889 r. Teraz nie wiem gdzie dalej szukać, czy w USC czy księgach parafialnych. Życzę powodzenia w dalszych poszukiwaniach.


Arkadiusz Hercog, dnia 12.11.2006:

Szukam swoich przodków jak na razie znalazłem Franciszek Herzog (1891-1946). Jestem początkujący.


Danuta Thiel-Melerska, dnia 18.08.2006:

Szukam stron internetowych genealogicznych ponieważ sama zastanawiam się jak ma moja strona rodzinna w przyszłości wyglądać. Niestety na państwa stronie nie ma nikogo z mojej rodziny. Doceniam ogrom pracy, dobry pomysł z nagrobkami, ciekawy pomysł podziału na rodziny. Interesujące wspomnienia. Zapraszam także na moją stronę Fotorewers. Moją pasją są oprócz dociekania historii przodków, także historia fotografii. Życzę dalszych sukcesów.

Link do strony Fotorewers umieściłem w dziale Genealogia w internecie - inne -- T.B.


Patrycja, dnia 19.04.2006:

Wspaniała www. Dotarłam tu tak naprawdę przez przypadek, ale jestem pod takim wrażeniem, że musiałam sie tu wpisać. Podziwiam Pana zapał w tworzeniu tej strony i poszukiwaniu tych wszystkich informacji o swojej rodzinie. Jestem pod dużym wrażeniem zdjęć Pańskiej rodziny. Sama robie właśnie genogram własnej rodziny i stąd moje zainteresowania Pana strona. Życzę powodzenia i dalszych sukcesów w zgłębianiu zawiłości rodzinnych :-)


Zbigniew Miśkiewicz, dnia 17.04.2006:

Chciałem uzupełnić informacje o Władysławie Bobrzyńskim lekarzu synu Mieczysława Bobrzyńskiego pułkownika. Władysław Bobrzyński był ożeniony z Janiną Bańdur siostrą mojej mamy. Mieli dzieci: Barbara Drwiła, Hanka Kołodziejczyk, Halina Szybalska. Przygotowuję zjazd rodzinny Bańdurów i Pana informacje bardzo mnie zainteresowały.


Dariusz Fionik, dnia 28.02.2006:

Z prawdziwą przyjemnością i zainteresowaniem przeczytałem Pańską stronę. Szczególnie zainteresowało mnie szerokie odniesienie do znamienitego rodu Goworskich. Dwa lata temu miałem tą prawdziwą przyjemność poznać Pana zacną babcię - Panią Zoję Goworską. Kilkakrotnie Ją odwiedzałem, wysłuchując arcyciekawych opowieści o Nowodworach, Wiewiórowskich i Goworskich. Zapisany wówczas materiał i użyczone fotografie wydatnie ubogaciły materiał do książki "Szczyty. Dzieje wsi i parafii", która ukazała się tydzień temu. Autorem książki jest o. Grzegorz Sosna i moja skromna osoba. Książka liczy 432 strony i opatrzona jest 206 ilustracjami. Szczególnie dla Pana cenne powinny być informacje o losach dworów szczytowskich. Ich losy, szczególnie od wieku dziewiętnastego są tu dość dokładnie opisane. W miarę dokładnie ukazujemy również postacie o. Lwa Goworskiego i jego syna Pawła, wraz z ich wszechstronną działalnością społeczno-oświatową. Byli to bowiem ludzie bardzo wybitni, prawdziwi tytani pracy organicznej.


Aneta Nowakiewicz, dnia 03.02.2006:

Witam, bardzo ciekawa strona, szukałam własnych korzeni (moje nazwisko rodowe Latos) niestety żadna z wymienionych osób o tym nazwisku nie jest mi znana. Ostatnie osoby o nazwisku Latos jakie kojarzę to mój dziadek Józef oraz jego ojciec Franciszek. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia.


Zbigniew Węgrzyn, dnia 23.01.2006:

Piękna strona! Zainspirowała mnie do utworzenia własnej w podobnej koncepcji oraz wykorzystania programu GenoPro. Pozdrawiam.


Michał Pacak, dnia 01.12.2005:

Te stare zdjęcia (Michał Bobrzyński i Wincenty Bobrzyński) - czyż to nie jest piękne? Powtórzę za swoim przedpiścą - "Gratuluję pomysłu i redakcji". Znam z autopsji trud opracowania takiej strony, z takimi informacjami i z taką ikonografią. Pozdrawiam.


Radosław Żurawski vel Grajewski, dnia 19.11.2005:

Gratuluję pomysłu i redakcji. Strona o Pana rodzinie jest niezwykle interesująca. Mimo, że jestem historykiem nie zdobyłem sie na podobny wysiłek. Większość "moich" zginęła w Powstaniu Warszawskim, w którym zgorzały też rodzinne pamiątki. Mój dziad zginął, a ojciec 7 letnie dziecko wyszedł z ruin stolicy w tym co miał na sobie. Z rodzinnej biblioteki zostało trochę książek, które przetrwały tylko dzięki temu, że były pożyczone ludziom mieszkającym poza Warszawą. Podobnie garść fotografii odzyskanych od dalszej rodziny i to wszystko. Mam małe szanse na odtworzenie własnej genealogii, ale podziwiam i gratuluje Panu Pana pracy i zainteresowań.


Piotr Węgierski, dnia 24.10.2005:

Serdecznie witam! Bardzo interesująca strona. Mam jedną uwagę, ostrożnie ze źródłami rosyjskimi. Przekazy rodzinne i księgi parafialne inaczej przedstawiają ród Węgierskich h. Wieniawa. Pozdrawiam i życzę szczęścia.

Historia rodziny Wiewiórowskich ze Szczytów-Nowodworów (zabór rosyjski), w której mowa jest o Węgierskich h. Wieniawa, spisana została przez dziedzica szczytowskiego. -- T.B.


Piotr Ostasiewicz, dnia 27.01.2005:

Bardzo ciekawa strona. Sam od jakiegoś czasu zacząłem interesować się drzewem mojej rodziny, ale to bardzo trudna sprawa. Ale mam wrażenie, że znalazłem jakiś trop dzięki tej stronie. Pozdrawiam


Jerzy Wiewiórowski, dnia 28.12.2004:

Śledzę losy tej strony prawie od samego początku i uważam, że zaczyna ona mi się coraz bardziej podobać, tak trzymać Panie Tomku a w przyszłości będzie ona stanowiła ogromną kopalnię wiedzy o genealogii Pana rodziny. Powodzenia


Piotr Szymon Łoś, dnia 12.12.2004:

Witam Tomasza Bobrzyńskiego, Autora tej pracowicie przygotowanej strony. Chciałbym się dowiedzieć czegoś o Twoich poszukiwaniach. Strona mi się podoba, oby zmiany były częste, bo taka strona musi żyć. Więcej napiszę mailem, tymczasem gratulacje, P. Sz. Łoś - syn Paygertówny.


Łukasz, dnia 03.12.2004:

Podziwiam obszerność, sam kiedyś się brałem za "drzewko" swojej famili, ale jakoś na 1930 roku straciłem zapał. Muszę przyznać - ciekawe zajęcie. Pozdrawiam


Autor , dnia 16.11.2004:

Zapraszam do wpisywania uwag i sugestii, lub tylko do pozostawienia śladu swojej obecności na tej stronie. Kto się pierwszy wpisze?